Strona główna » Metody wychowawcze, NAJNOWSZE, WYCHOWANIE » Żegnaj przyjacielu smoczku

Żegnaj przyjacielu smoczku

Smoczek – ulubieniec naszych maluszków. Często towarzyszy im od pierwszych dni życia, ratuje nas i nasze dzieci w sytuacjach awaryjnych, pomaga przetrwać trudne momenty oraz nieprzewidywalne ataki płaczu. Jednak nie zawsze będziemy mogli na nim polegać – w końcu trzeba będzie się z nim pożegnać. Kiedy to zrobić, jakim sposobem i jak się do tego przygotować?

odsmoczkowanie

Dlaczego należy pozbyć się smoczka?

Wielu logopedów, doradców laktacyjnych i innych specjalistów odradza stosowanie smoczka u dzieci, a jednak wielu  z nas decyduje się na jego pomoc. Warto dowiedzieć się więcej na temat tego popularnego uspokajacza.
Długie stosowanie smoczka może wpłynąć na wady zgryzu i wymowy oraz zaburzenie funkcji pokarmowych (ssania). Ponieważ nie chcemy, aby nasze dziecko miało w przyszłości problemy z wymową, czy krzywym zgryzem, w pewnym momencie życia maluszka należałoby się poważnie zastanowić nad zrezygnowaniem ze smoczka. Kiedy to zrobić?

Najwyższa pora na „ten” krok

Jedni uważają, że trzymiesięczne dziecko potrafi już samo zaspokoić potrzebę ssania – wykorzystując własną piąstkę (ma już skoordynowane ruchy). Inni sądzą, że pół roczku to czas na porzucenie smoczka, a jeszcze inni, że dziecko samo oceni i wyczuje ten moment -choćby miało wtedy 3 czy nawet 4 lata. Według tych ostatnich najważniejsze jest, żeby dziecko nie odczuwało presji czy stresu. Każdy z nas stosuje jednak inne metody wychowawcze, a nasze dzieci mają inne osobowości, potrzeby i uwarunkowania. Powinniśmy zatem sami ocenić, jak i kiedy odsmoczkować naszego malucha. Warto jednak nie robić tego pochopnie i odpowiednio przygotować się na tę chwilę. Wymaga to od nas samodyscypliny i przekonania o słuszności podjętej decyzji. Pamiętajmy również, że im młodsze jest dziecko, tym szybciej zapomni o „przyjacielu” i nie będzie go wspominać.

Jak się za to zabrać?

Najlepiej wybrać moment, w którym będziemy mieć dużo czasu, a także uzbroić w cierpliwość. Musimy nastawić się na kilka dni, podczas których będziemy bardziej zaangażowani w usypianie maluszka. Powinniśmy poświęcić wtedy więcej czasu na jego uspokajanie czy przytulanie. Nie wybierajmy okresu, w którym wracamy do pracy, jedziemy na wakacje, przeprowadzamy się lub właśnie nasz maluch zaczyna ząbkować. Zapewne będzie to dla malca stresująca sytuacja, powinniśmy zatem pomóc mu przetrwać ją jak najłagodniej. Może zająć nam to 2 dni, a może i 1-2 tygodnie. To my najlepiej znamy swe dziecko, dlatego postarajmy się przewidzieć, jak mogłoby ono zareagować na daną sytuację. Warto również pomyśleć o pomocy – nie tylko ze strony współmałżonka, babć i dziadków, ale też ze strony akcesoriów, które pomogą nam przebrnąć w miarę bezboleśnie przez ten czas. Kołysanki, książeczki, pluszaki, kocyki czy ulubione lale na pewno okażą się nieocenionym pomocnikiem. Niezwykle ważne jest również nasze psychiczne nastawienie. Rodzicom stanowczo przekonanym o słuszności tej decyzji będzie znacznie łatwiej podjąć walkę ze smoczkiem i uwierzyć w wygraną, niż takim, którzy boją się płaczu dziecka i sami mają obawy. Gdy już podejmujemy ten krok okazuje się, że jest lepiej niż się nam wydawało. Weźmy jednak pod uwagę, że dziecku trudniej będzie zasypiać. Możliwe nawet, że drzemki dzienne na jakiś czas zanikną, a wieczorami usypianie będzie trwało znacznie dłużej. Nie bójmy się jednak na zapas – w rezultacie przyniesie nam to ulgę i zadowolenie, że kolejny krok w dorastaniu naszego malca mamy za sobą.

Sposoby na pozbycie się smoczka

Mówi się, że jest tyle opinii, ile ludzi. Podobnie jest ze sposobami na oduczenie dziecka ssania smoczka. Każdy ma swój i na każde dziecko działa coś innego. Pamiętajmy, że jeśli podejmujemy taką decyzję najlepiej byłoby z niej nie rezygnować i nie pozwolić sobie na wątpliwości. W każdym z tych przypadków można kilka dni wcześniej zacząć przyzwyczajać dziecko do innego sposobu zasypiania, jak śpiewanie kołysanek, głaskanie po policzku, bądź zastosowanie przytulanek: kocyka, misia, lali czy pieluszki.

Oto kilka sposobów, które mogą pomóc w rozstaniu ze smoczkiem:

Przy malutkim dziecku:
  1. Można stopniowo rezygnować ze smoczka w ciągu dnia. Dawać go dziecku wyłącznie na drzemki dzienne i wieczorem przy zasypianiu. O ile to możliwe, wyciągać z buzi, kiedy dziecko mocno zaśnie. Następnie ograniczyć jego użycie tylko do zasypiania wieczornego. Kolejnym krokiem jest całkowite zrezygnowanie ze smoczka.
  2. Można obciąć końcówkę smoczka. Codziennie o kolejny milimetr- w końcu dziecko samo go wyrzuci, nie mogąc go zassać.
Przy starszym dziecku (bardziej rozumnym):
  1. Można „umówić się” z dzieckiem, że jeśli odda smoczek pani w sklepie, ta w zamian da mu ulubioną zabawkę.
  2. Można powiedzieć dziecku, że jest na tyle duże, że mogłoby oddać smoczek młodszemu maleństwu w rodzinie.
  3. Można „pożyczyć” go ulubionej cioci, babci.

Kiedy będziemy mieli już ten kolejny krok za sobą pamiętajmy, żeby utwierdzać dziecko w wierze, że radzi sobie doskonale bez smoczka i jest dzielnym chłopcem/dziewczynką. Warto podkreślać także, że smoczusie są dla maluszków – najważniejsze jest jednak, żebyśmy byli o tym mocno przekonani my sami.

Komentarze

Wydrukuj artykuł
Copyright © 2010 · Matko jedyna! · All Rights Reserved · RSS Artykuły · RSS Komentarze