Strona główna » NAJNOWSZE, Rodzina, WYCHOWANIE » Tata wkracza do akcji!

Tata wkracza do akcji!

Obraz ojca surowego, zimnego i nie kalającego się „babskimi” obowiązkami na szczęście odchodzi w zapomnienie. Nowoczesny tato potrafi nie tylko świetnie zająć dzieciaki zabawą, ale pomaga też w codziennych obowiązkach. Oczywiście pod warunkiem, że my, mamy, mu na to pozwolimy…

tata

Niestety bolesna prawda jest taka: to najczęściej z naszej winy mężowie, partnerzy, ojcowie naszych dzieci nie uczestniczą w obowiązkach domowych. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że często ograniczamy ich rolę w wychowywaniu dzieci. Dlaczego tak się dzieje?

Zacznijmy więc od początku..

Przede wszystkim musisz pamiętać o jednym – to jest WASZE dziecko. Niby rzecz banalna i oczywista, ale okazuje się, że nie zawsze. Więź matki i dziecka jest bardzo silna, tworzy się przecież już w łonie. Tato niestety nie może odczuwać tego samego co my w ciąży, dlatego od początku pomagajmy mu zbliżyć się i poznać rosnące w nas życie. Świetnym pomocnikiem może być kalendarz ciąży – wspólne czytanie, co i w którym tygodniu dzieje się z naszym maluszkiem, na pewno zbliży do niego tatusia. Dobrym pomysłem jest także pozwolenie partnerowi na uczestniczenie w wizytach kontrolnych u lekarza. Oglądanie maleństwa niewątpliwie dostarczy Wam obojgu wzruszeń. Podczas rozmowy z lekarzem mąż może Cię pozytywnie zaskoczyć, zadając ginekologowi istotne pytania dotyczące Twojego zdrowia, dziecka i porodu.

Rewelacyjnym sposobem na tworzenie i umacnianie więzi ojciec-dziecko jest także uczestniczenie w zajęciach w szkole rodzenia. Niektóre z nich, oprócz zajęć czysto teoretycznych (ale jakże przydatnych!), proponują też ćwiczenia praktyczne. W gimnastyce mogą jak najbardziej uczestniczyć tatusiowe – położne uczą ich, jak ulżyć przyszłej mamie, kiedy boli ją kręgosłup i puchną nogi, a także jak masować i pomagać podczas wspólnego porodu.

Tata poznaje dzidziusia..

Kiedy nastąpi ten Wielki Dzień i dziecko pojawi się po drugiej stronie brzucha, reakcja większości ojców jest podobna – radość pomieszana z przerażeniem. Nagle stworzony w głowie obraz dziecka staje się realny, kruszynka jest na wyciągnięcie ręki… Twój partner zapewne będzie przepełniony dumą, ale też pełen obaw – nawet zwykłe wzięcie malucha na ręce może stać się nie lada wyzwaniem. Wiele mam przeżywa podobne rozterki, zastanawiają się czy sobie poradzą, czy nie zrobią dziecku krzywdy, czy będą umiały odpowiednio odczytać potrzeby malucha. Kobietom z pomocą przychodzi instynkt, a mężczyźni „obsługi noworodka” muszą się po prostu nauczyć.

Motywuj tatusia!

To, jak będzie wyglądało Wasze życie z dzieckiem, zależy w bardzo dużym stopniu od Ciebie. Jeśli jesteś zwolenniczką związków partnerskich, nie zapominaj, że wychowywanie malucha powinno działać na podobnej zasadzie. Ty i Twój mąż jesteście drużyną. Wiadomo, że na samym początku partner nie wyręczy Cię w wielu obowiązkach, ale znajdzie się cała masa rzeczy, z którymi z powodzeniem sobie poradzi. Bez problemu może przejąć wieczorną kąpiel, przewijanie dziecka i część domowych obowiązków. W późniejszym czasie może też karmić i usypiać maluszka. Jeśli zauważysz, że z czymś sobie nie radzi, spokojnie doradź i pokaż, jak wykonujesz daną czynność – zazwyczaj to mama spędza więcej czasu z dzieckiem i po prostu lepiej je zna. Nie narzucaj jednak swoich metod, jeżeli widzisz, że sposoby tatusia działają – inaczej nie musi znaczyć gorzej! Bardzo ważna jest Twoja pozytywna reakcja na jego działania – chwal, motywuj, dziękuj za pomoc. Każdy lubi być doceniany, Twój mężczyzna z pewnością też!

Tata ma nie tylko obowiązki..

Na szczęście dziecko to nie tylko obowiązki, ale przede wszystkim nieopisana radość i szczęście każdego taty. Wasze dziecko będzie rosło a wraz z nim miłość i więź z ojcem. Z niecierpliwością tatuś będzie czekał na moment, w którym będzie mógł się z maluchem pobawić, a potem także poszaleć i powygłupiać. Pewnie nie raz zaskoczy Cię jego kreatywność w wymyślaniu zabaw, rozczuli urocze okazywanie uczuć maluchowi czy buziaczki na powitanie po powrocie z pracy.. Dla takich chwil warto czasem przymknąć oko na porozrzucane po domu skarpetki ;)

Komentarze

Wydrukuj artykuł
Copyright © 2010 · Matko jedyna! · All Rights Reserved · RSS Artykuły · RSS Komentarze