Strona główna » NAJNOWSZE, Pokój dziecka, ZAKUPY » Śpiworek – nie tylko pod namiot

Śpiworek – nie tylko pod namiot

Każda mama pamięta pierwsze dni w domu ze swoim dzieckiem, także te pierwsze nieprzespane noce i stres związany z zapewnieniem maluchowi bezpiecznego snu. Każda z nas wyczekiwała na tę noc, kiedy dziecko prześpi bez obudzenia bite 6 czy 8 godzin, a gdy ona już nadeszła, wielu z nas zdarzyło się nawet budzić bąbla, aby sprawdzić czy wszystko u niego w porządku. Sen dziecka to temat, który króluje na forach internetowych, w poradnikach dla mam i zwyczajnych rozmowach początkujących rodziców. My skupimy się dziś na przedstawieniu śpiworka – temacie zapomnianym w internetowych dysputach na temat dziecięcego snu.

śpiworek

Dlaczego warto używać śpiworka, czyli jasna strona mocy.

 

Bezpieczeństwo

Używanie śpiworka odpowiednio dobranego do wzrostu dziecka zmniejsza ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej. Wiąże się to z ograniczeniem możliwości zarzucenia sobie materiału na twarz, co często się zdarza w przypadku używania kocyków lub kołderek.

Dokładne przykrycie

Maluch może się ruszać i wierzgać nóżkami bez ryzyka odkrycia się, a co za tym idzie – bez konieczności wielokrotnego wstawania przez rodzica, by przykryć dziecko kołderką lub kocykiem. Ograniczone jest również ryzyko obudzenia bąbla w trakcie poprawianiu pościeli i zwiększa się szansa na dłuższy sen.

Stała temperatura

Śpiworek sprawia, że dziecku jest ciepło. Nie wystaje mu goła stópka czy łapka i maluch nie marznie. Mniejsze jest także prawdopodobieństwo przeziębienia się dziecka w czasie snu.

Poczucie opatulenia

Niektóre dzieci, szczególnie te najmniejsze, potrzebują w czasie snu wrażenia ciasnoty, która przypomina im chwile spędzone w brzuszku mamy i daje poczucie bezpieczeństwa. Dlatego tak popularne jest owijanie dzieci do snu w kołderki czy kocyki. Śpiworek świetnie spełnia się w tej roli.

„Krępowanie”

Niektóre maluchy wybudzają się w związku z nadmierną aktywnością ruchową kończyn. Ich sen bardziej przypomina rodeo, niż odpoczynek po ciężkim dniu. Machając nóżkami lub rączkami mogę uderzyć się lub podrapać. W śpiworku mają mniejszą możliwość ruchów i szansa na to, że obudzą się lub uderzą podczas swoich akrobacji zdecydowanie maleje.

 

Ciemne strony śpiworka, czyli dlaczego niektórzy nie należą do jego fanów.

 

Przeszkoda w rozwoju motorycznym

Jeśli maluch spędza w nim większość czasu, może później zacząć przewracać się na brzuszek. Utrudniona jest także nauka wstawania poprzez wspinaczkę na szczebelki łóżeczka. Odbywa się ona najczęściej po przebudzeniu. Dlatego używając śpiworka należy pamiętać, aby stwarzać maluchowi możliwość niczym nieskrępowanych ćwiczeń w łóżeczku.

Niebezpieczeństwo dla chodzącego dziecka

Jeśli maluch po obudzeniu potrafi sam wyjść z łóżka i maszerować po domu np. w poszukiwaniu mamy, śpiworek może powodować upadki. Chociaż są dzieci, które świetnie biegają w śpiworach, to jednak nie warto ryzykować powiększania kolekcji guzów i warto unikać tego rodzaju eskapad.

Nie dla miłośników przestrzeni

Niektóre dzieci nie lubią skrępowań i ograniczania ruchów, dlatego dla nich śpiworek będzie przeszkodą w zasypianiu. Zdarza się także, że maluchy często się przekręcają i śpiworek może zakręcić im się między nóżkami.

Decydując się na śpiworek rodzice stawiają na wygodę i bezpieczeństwo dziecka. W Wielkiej Brytanii i Holandii aż 80% maluszków sypia właśnie w śpiworkach. Jest to dobre rozwiązanie, ale istnieją także dzieci, które wolą zasypiać przykryte kołderką, bądź kocykiem. Wybór należy do was.

Zdjęcie

Komentarze

Wydrukuj artykuł
Copyright © 2010 · Matko jedyna! · All Rights Reserved · RSS Artykuły · RSS Komentarze