Strona główna » NAJNOWSZE, Pielęgnacja, ZAKUPY » Krem na zimę

Krem na zimę

My się zimy nie boimy! Dlaczego? Wystarczy, że dobierzemy odpowiedni krem do ochrony delikatnej skóry małego dziecka i możemy ruszać na podbój górek i ośnieżonych parkowych alejek.

krem ochronny

Dlaczego warto stosować krem w zimie?

Skóra dziecka jest cieńsza, bardziej delikatna od skóry dorosłego. Ma niedojrzałe gruczoły łojowe, łatwo w jej przypadku o podrażnienia, które są trudniejsze do złagodzenia, a skutki ich zaniedbania bywają opłakane.

Niezmiernie łatwo także o odmrożenie – w ferworze zabawy dzieci nie zwracają uwagi na drobnostki takie jak zimno. Nawet zwykłe podrażnienie skóry może w przyszłości doprowadzić do jej czerwienienia przy najlżejszej zmianie temperatury, a także nieprzyjemnych objawów: pieczenia, wysuszenia, swędzenia, czy szczypania. Przykrych konsekwencji możemy uniknąć – wystarczy posmarować buzię dziecka kremem ochronnym.

Krem idealny?

W aptece i w sklepie problem jest ten sam. Jak wybrać produkt odpowiedni dla dziecka, dobrej jakości, nie „byle-co”, a jednocześnie nie paść ofiarą podstępnego drenażu kieszeni pod wszelkimi możliwymi pretekstami? Oto kilka najważniejszych cech kremu-ideału z podpowiedziami:

Tłusty – tłuszcz izoluje skórę od niekorzystnych czynników atmosferycznych – absolutnie niezbędna cecha!;

Prosty skład – im mniej składników, tym większa szansa na uniknięcie uczulenia – cecha pożądana, ale nie niezbędna;

Składniki ochronne i łagodzące – jak lanolina, bisabolol, jednocześnie utrzymują odpowiedni poziom nawilżenia – można, ale nie trzeba, wystarczy po powrocie posmarować skórę dziecka kremem pielęgnacyjnym;

Filtr UV – słońce jest tak samo groźne latem, jak i zimą, a wzmocnione odbijaniem się od białego śniegu może być nawet mocniejsze, zwłaszcza w górach! Dlatego obecność filtra UV (najlepiej mineralnego – najbardziej trwałego) jest istotną zaletą – filtr jest bardzo pożądaną cechą kremu, jednak jeśli użyto filtru dobrej jakości, może znacznie podwyższać cenę kosmetyku, zwłaszcza aptecznego;

Łatwość rozprowadzania/konsystencja – każda osoba, która próbowała posmarować wrzeszczące, wyrywające się i najprawdopodobniej już spocone, ubrane w liczne warstwy ciepłych rzeczy dziecko, doceni krem, który łatwo wsmarować. Nie od rzeczy jest w tym miejscu wspomnieć o sposobie dozowania – im łatwiej, tym lepiej – w zależności od odporności indywidualnej rodziców;

Ładny zapach, atrakcyjne opakowanie – takie cechy dają cień nadziei na to, że dziecko pozwoli się spokojnie posmarować, zachwycone produktem. Szansę tę można wzmocnić, pozwalając mu w sklepie wybrać jedną spośród kilku przedstawionych przez rodziców propozycji – jw., można spróbować odwrócić uwagę dziecka czymś innym, ale naturalna sympatia do kremu jest nie do przecenienia;

Certyfikat Instytutu Matki i Dziecka – oznacza, że produkt został przebadany przez specjalistów – stanowi pewną gwarancję na nieszkodliwość produktu;

Wiek, od którego można stosować – brak takiej informacji oznacza, że producent nie liczy się z grupą rodziców zwłaszcza najmłodszych dzieci; informacja ta jest istotna dla rodziców noworodków i niemowlaków przed 6. miesiącem i 1. rokiem życia – daty te stanowią najczęstsze granice stosowania produktów – w zależności od grupy wiekowej dziecka.

Na rynku dostępnych jest bardzo wiele produktów, które pod różnym względem spełniają część lub większość wymogów. Warto wspomnieć, że rodzice dzieci ze skórą atopową często stosują wazelinę kosmetyczną – tłustą, mało uczulającą i bardzo tanią.

Mimo, że w większości oferowane kremy produkują firmy zagranicznych, również polskie produkty mają bardzo dobrą jakość i w większości bardziej przystępną cenę.

W wielu przypadkach ceny zimowych kosmetyków wywołują potężny szok, dlatego należy zdroworozsądkowo porównać dostępne zamienniki i nie dać się skołować – jako rodzice dysponujemy najlepszą wiedzą o potrzebach malucha i najlepiej potrafimy dobrać odpowiedni nich produkt.

Kupuję!

Znając rodzaj skóry dziecka, jego wiek, charakter i upodobania, a także kwotę, jaką jesteśmy gotowi wydać , z mnóstwa dostępnych produktów z łatwością da się wyłowić krem dla nas idealny. Nie dla każdego równie ważną cechą będzie zapach czy opakowanie kremu; część rodziców uzna, że ograniczenia cenowe nie są istotne, podczas gdy inni stwierdzą, że kupno drogiego kremu na zaledwie 3-4 miesiące jest zbyt dużym lub niepotrzebnym obciążeniem budżetu. Najważniejsze, by dopasować krem do naszych potrzeb, a nie odwrotnie.

Komentarze

Wydrukuj artykuł
Copyright © 2010 · Matko jedyna! · All Rights Reserved · RSS Artykuły · RSS Komentarze